Ze wstępu
(....) Moim zdaniem, każdy czytelnik znajdzie tu coś
dla siebie. Poza częścią stricte techniczną, dotyczącą
sposobu prezentacji kata, jest tutaj mnóstwo historycznych faktów dopomagających nam zrozumieć, jak
powstało dziesięć form ćwiczonych dzisiaj przez
adeptów kendo we wszystkich stronach świata.
W przypadku budo (sztuk walki), sado (ceremonii herbaty), kado (układania kwiatów) i innych sztuk tradycyjnych, Japończycy kroczą długą ścieżką, wyznaczaną przez trzy zasady. Pierwsza
z nich to shu (shu, szacunek dla formy lub nauk
przekazywanych przez nauczyciela), ha (ha, w dosłownym sensie "zniszczenie" poprzedniej zasady, lecz swobodnie można to także nazwać "personalizacją" albo przyswojeniem formy lub nauki)i ri (ri, czyli naturalne odejście od formy, ale z zachowaniem wyuczonych zasad).
Kendo zaczyna się od nauki kihon (ćwiczeń
podstawowych), suburi (ruchu shinai), ashisabaki
(kroków), kamae (prawidłowej postawy) i tenouchi
(ułożenia rąk na rękojeści). Kihon to też nic innego,
jak odmiana kata, polegająca na wiernym naśladowaniu ruchów instruktora. Początkującym wydaje się to nieco sztywne i nudne, lecz w rzeczywistości jest inspirujące. Ba, można nawet powiedzieć: kreatywne.
Mam nadzieję, że Czytelnicy będą ćwiczyć tak
długo, aż przekonają się na własnej skórze, że kata
dają w kendo przeogromną korzyść - fizyczną
i mentalną.
Profesor Uniwersytetu Saitama
Członek Komisji Międzynarodowej
Wszechjapońskiej Federacji Kendo - Hiroyuki Shioiri
|
|